BANER X

Kartka z pamiętnika 23.10.2018

45585621 1708819202580717 8303675214995128320 n Dziś byłam na wycieczce szkolnej. Zwiedzaliśmy obozy koncentracyjne w Auschwitz – Birkenau. Bardzo chcieliśmy zobaczyć ten obóz, ponieważ tematy na lekcjach języka polskiego są z tym związane. Po przekroczeniu bramy, na której widniał napis: „Praca czyni wolnym”, czułam się jak na cmentarzu. Na ziemi, po której chodziłam, zginęło miliony ludzi. Dopiero, kiedy zobaczyłam bloki, zrozumiałam, że powinnam docenić to, w jakim świecie teraz żyję, że nie muszę przeżywać tego, co ludzie, którzy trafili do obozu.  

      

Więźniowie osadzeni w obozie koncentracyjnym ginęli. Przyczyną była wyniszczająca praca, głód, egzekucje. Każdy na stroju – „pasiaku”- miał oznaczenie, z jakiej jest kategorii oraz numer (zamiast imienia i nazwiska). Z czasem zaczęto tatuować numery na ręku. W jednej z sal pokazana była fotografia dzieci romskich, bliźniąt, które były ofiarami eksperymentów medycznych, przeprowadzanych przez Josefa Mengele. Obraz tych wychudzonych dzieci, które tyle przeżywały, wstrząsnął większością grupy. Pomiędzy blokiem numer dziesięć i jedenaście była ściana śmierci, gdzie esesmani rozstrzelili kilka tysięcy osób. Na dziedzińcu wykonywali również karę chłosty, a także słupka, polegającą na wieszaniu więźniów za wykręcone do tyłu ręce. Szanując ich cierpienie i pamięć o nich, uczciliśmy to minutą ciszy. Po zobaczeniu ogromnej księgi, ciągnącej się przez kilkumetrowy pokój, do oczu napłynęły mi łzy. Wypisane były w niej wszystkie imiona zamordowanych ludzi. W gablotach widniały stosy okularów, butów, garnków, walizek, szczotek do włosów i zębów. Na koniec weszliśmy do komory gazowej i krematorium, w których znajdowały się piece. Następnie przejechaliśmy do obozu Birkenau. Na początku może się wydawać, że mieli tu lepiej niż w Auschwitz. Niestety pozory mylą. Dopiero po usłyszeniu historii, stwierdziliśmy, że mieli tu gorzej. Podczas zwiedzania bardzo wiał wiatr, a temperatura nie należała do wysokich. Było nam zimno, pomimo iż mieliśmy kurtki. Natomiast człowiek dostaje „gęsiej skórki”, kiedy pomyśli sobie, że więźniowie musieli przetrwać zimę bez kurtek i w dodatku w drewnianych barakach, gdzie przez każdą szparę wlatywało zimno.

Pojadę jeszcze raz do Oświęcimia z rodziną, aby oni też zobaczyli, jaki los mieli nasi przodkowie. Będę chciała również obejrzeć blok numer cztery, którego, niestety, nie mogłam zobaczyć.

Aleksandra Koprowska

hacklink hack forum hacklink film izle hacklink sikişligobetbetparkbetparkwps下载wpsz librarycasino en lignezlibraryLove Rummycasinos not on gamstopcasinos not on gamstopnon gamstop casinonon gamstop casinogamstopcasinos not on gamstopgambling sitescasinos not on gamstopsites not on gamstopsites not on gamstopjojobetmatbetmadridbetholiganbetjojobetjojobet